Pastwiska, niebo i cisza

Miasto Shiqu wspomniałem kilka razy w poprzednich postach, ale muszę napisać o okolicach tego hipnotycznego zadupia ciut więcej, bo jest to moje ulubione miejsce ze wszystkich, które odwiedziłem w zachodnim Syczuanie. Właściwie to nie samo miasto, bo ono zmianiło się nie do poznania w ciągu ośmiu lat od mojej ostatniej wizyty, ale to co je otacza. A otacza je nic […]

Dege i tybetańska drukarnia

Miasto Dege, leżące zaraz przy granicy z prowincją Tybet w Kham, części historycznego Tybetu, jak inne miasta regionu w ciągu paru lat znacznie się rozrosło. Oprócz tradycyjnych domów zbudowanych z drewnianych pali, z czego Dege jest znane, miasto wzbogaciło się o typowe kilkupiętrowe bloki i rozlało po dolince wzdłuż rzeki. Tradycyjne zabudowania stanowią trzon starej części Dege, a w jej […]

Drokpa

Wyżyna Tybetańska nie ogranicza się tylko do granic prowincji Tybet, ale zajmuje też pokaźne tereny prowincji Qinghai, Gansu, północnego Yunnanu, a także zachodniej części Syczuanu. Geograficzny zasięg tej unikatowej krainy pokrywa się oczywiście z jej kulturowym charakterem, jest to szczególnie widoczne w rejonach takich jak zachodni Syczuan, gdzie też niedawno odbyłem miesięczną podróż motocyklową. Dlatego skoncentruję się bardziej na tej […]

Podniebny pochówek.

W czasie mojej podróży w Syczuanie w zasadzie wszystko szło jak z płatka. Odwiedzałem miejsca, które chciałem, ograniczenia covidowe się poluzowały, spotykałem fajnych ludzi, a ogromne górskie przestrzenie działały kojąco. Mimo to odczuwałem pewien niedosyt, zwłaszcza jeśli chodzi o doświadczenia kulturowe. Pojechałem w czasie, kiedy uroczystości religijnych w zasadzie nie było, a różnego rodzaju wydarzenia miały miejsce w lecie. Monastyry […]

Betonoza

Chiny już od kilku dekad budują wszystko co się da na potęgę. Ogromne ilości dróg, mostów, budynków mieszkalnych powstają jak cały kraj długi i szeroki z większym naciskiem na mniej rozwinięte prowincje zachodnie. Przynajmniej od dekady tempo konstrukcyjne przyśpieszyło tak bardzo, że żaden kraj w liczbie inwestycji budowlanych nawet się nie zbliża do monstrualnych wielkości tego co budują Chiny. Tą ogromną […]

Wietnam na szybko

Właśnie mija niemal dokładnie rok od momentu kiedy powstały te zdjęcia. W momencie wylotu z Szanghaju pod koniec stycznia, serwisy informacyjne zaczynały donosić o rosnącej liczbie zakażonych koronawirusem, ale jeszcze nie było do końca wiadomo czego właściwie się spodziewać. Kolejne dni mijały, a my każdy nasz poranek w nowym, ciekawym kraju spędzaliśmy z telefonami w ręku, sprawdzając wiadomości i śledząc […]

RIP Laoximen

Narośl Nie ma co ukrywać, że Szanghaj jest miastem nowoczesnym i kosmopolitycznym nie tylko jak na Chińskie warunki. Można z pewnością stwierdzić, że jest miastem globalnym z niezmiennie od dekad rosnącymi wszystkimi pożądanymi wskaźnikami ekonomicznymi i standardem życia. Przed przyjazdem tutaj po raz pierwszy, zastanawiałem się czy jeszcze ostały się tutaj nieskomercjalizowane sąsiedztwa z historią. Okazało się, że nawet w […]

Szanghaj w czasach zarazy

Decydując się na napisanie tego posta wciąż mam w głowie obrazek-mem z Kermit Żabą, na którym Kermit szczerzy zęby w szyderczym uśmiechu z podpisem Europa dwa tygodnie temu, a na drugim obrazku Kermit z wyraźnie kwaśną miną, gdzie już nie jest mu do śmiechu z podpisem Europa teraz. No i cóż tu rzec. Nikomu w Europie (poza Zjednoczonym Królestwem jeszcze) […]

Szczypta Tybetu

Najbardziej zapierające dech widoki zawsze kojarzyły mi się z wielkimi wysokościami, nie wiem czemu, bo już parę zacnych miejsc miałem szczęście zobaczyć i wcale nie były położone w bardzo wysokich górach. Taki stworzyłem sobie w głowie dogmat, nie do końca słusznie, ponieważ doświadczyłem miłego zaskoczenia w związku z moto-wyprawą do regionu Muli w południowym Syczuanie. Leży on na wysokości ponad […]

Kolektywność silna w narodzie

W szczególności kiedy mówimy o tak zwanej „prowincji” (jak wiadomo w Chinach prowincja to jednostka administracyjna) kiedy to cała wioska jednoczy się w realizacji wspólnego celu. W zeszłym roku miałem wyjątkowe szczęście doświadczyć jednego z takich wydarzeń, kiedy to schowawszy się przed deszczem, ujrzałem koncentrację miejscowej siły roboczej wokół powstającej drewnianej konstrukcji. Ręcznie zdobione belki, pasujące do siebie jak dobrze […]